Turystyczna Strona Roku 2006 w konkursie WebStarFestival
RSS
Tło
Tło
Tło
Tło
Noclegi w Polsce
Tło
Apartamenty Kraków
Apartamenty nad Morzem
Apartamenty Zakopane
Hotele Dublin
Hotele Kraków
Hotele Poznań
Hotele Szczecin
Hotele Wrocław
Kwatery Zakopane
Pensjonaty Mazury
Hotele na Świecie
Tło
Hotele Amsterdam
Hotele Barcelona
Hotele Berlin
Hotele Bruksela
Hotele Londyn
Hotele Paryż
Hotele Praga
Hotele Rzym
Hotele Wiedeń
+ Więcej Hoteli
Przewodnik
Tło
Miasta i miasteczka
Miejsca magiczne
Mistycznie
Architektonicznie
Na weekend
Pałace i dwory
We dwoje
Wodne szlaki
Z dzieckiem
Zamki i zamczyska
Polska mało znana
Tło
Koniec Świata
Nowe szlaki
Pogranicza
Pomniki przyrody
Wakacje z duchami
Aktywnie
Tło
Imprezy
Góry
Pod żaglami
Polecane strony
Tło
Apartamenty w Polsce
Villa Palladium
Hotel Dorrian Poznań
Tanie bilety lotnicze
Hotel Dal ** Gdańsk
Hotel Alpejski****
Różany Dwór
Bilety na koncerty
RePublika Talentów
Tatry

Kraina to pełna dziwów i uroków o jakich mieszkańcy równin nie mają pojęcia. Tatry czarują ludzi, bo kto je zdala siniejące na tle nieba zobaczył, uczuwa w sobie ku nim nieokreślony pociąg, a gdy raz już do nich zajrzał, staje się ich zwykle stałym wielbicielem…

Tak pisał Walery Eliasz w swoim „Ilustrowanym  przewodniku do Tatr, Pienin i Szczawnic”  i chociaż to był XIX wiek (1886 r.) słowa te do dziś pozostały aktualne.

Siwa Polana – Polana Chochołowska – Siwa Polana
Czas przejścia: ok. 4 godz.; łatwa trasa spacerowa, dostępna bez względu  na pogodę.
Mimo że Chochołowska jest najdalej na zachód położoną doliną polskich  Tatr, dotarcie do niej z Zakopanego nie sprawia większych problemów.

W sezonie, podobnie jak do większości popularnych miejsc, regularnie  kursują mikrobusy, które 10-kilometrowy  odcinek od dworca autobusowego  do parkingu na Siwej  Polanie u wylotu doliny pokonują  w kilkanaście minut.

Do parkingu  można również dojechać samochodem,  kierując się ulicą Kościeliską w stronę Chochołowa. Droga  u podnóża Tatr mija niewielkie  osiedla i dochodzi do osady Kiry u wylotu Doliny Kościeliskiej. Po kolejnych 2 km po lewej pojawia się polana  Biały Potok.

Odległość od skrzyżowania (przy nim przystanek końcowy mikrobusów i autobusów w kierunku Witowa i Chochołowa) do dużego  parkingu po lewej stronie wynosi kilometr – dalej droga jest  zamknięta dla ruchu kołowego.

Tatry - niedźwiedzie
W Tatrach można spotkać niedźwiedzie
fot. Bożena Wajda

Spacer rozpoczyna się od przekroczenia bramy wejściowej (ok. 910 m  n.p.m.), co – jak niemal wszędzie w Tatrach Polskich – wiąże się z uiszczeniem stosownej opłaty. W odróżnieniu jednak od innych miejsc, bilety sprzedaje nie Tatrzański Park Narodowy, ale administrująca doliną Wspólnota.

Przez długie lata mieszkańcy Chochołowa prowadzili w dolinie intensywny wypas owiec. Pozostałością gospodarki pasterskiej jest całe  osiedle zabytkowych szałasów na  Polanie Chochołowskiej. Latem jest  tutaj prowadzony kulturowy wypas owiec, więc chętni mogą kupić bundz lub oscypek.

Wspólnota Ośmiu Uprawnionych Wsi z siedzibą w Witowie
W ostatnich  latach stosunki miedzy Wspólnotą a dyrekcją parku były bardzo napięte,  co prowadziło do wielu konfliktów, a w pewnym momencie nawet do złożenia przez górali wniosku do Rady Ministrów o całkowite wyłączenie tych obszarów z rezerwatu.

Konflikty miały również wpływ na turystykę: władze parku nie honorowały biletów sprzedawanych przez Wspólnotę, co teoretycznie powodowało konieczność powtórnego zakupu biletu  (np. przy przejściu z Chochołowskiej do Kościeliskiej), chociaż z racji  braku możliwości uiszczenia opłaty za wstęp poza wylotami dolin rzeczywista konieczność zachodziła jedynie w sytuacji ewentualnej (bardzo rzadkiej) kontroli przez uprawnionego pracownika parku.

Z kolei Wspólnota  nie honorowała biletów tygodniowych czy sezonowych wystawionych  przez TPN. Można mieć jedynie nadzieję, że sytuacja zostanie uregulowana  z korzyścią zarówno dla turystów, jak i tatrzańskiej przyrody.

Przy wejściu do doliny  oprócz budki biletera jest również niewielki  bufet (większa gospoda mieści się w domu poniżej parkingu) oraz postój  dorożek dowożących do samego schroniska.

Tatry - kozica
Kozica jest symbolem Tatrzańskiego Parku Narodowego
fot. Bożena Wajda

Za szlabanem po prawej stronie  rozpoczyna się trasa kolejki turystycznej „Rakoń”. Ekologicznym, ale  jednocześnie bardziej męczącym  sposobem pokonania tej odległości  jest jazda rowerem (na miejscu  działa wypożyczalnia). Istnieje  możliwość opłacenia trasy do jednego  z dwóch punktów, gdzie  można zostawić jednoślady.

Pierwszy  z nich jest zlokalizowany kilkaset  metrów za polaną Huciska (dojazd prawie cały czas asfaltową  drogą), a drugi, do którego wiedzie  mniej wygodna żwirowa droga,  ok. 1,5 km dalej, przy Wyżniej Bramie Chochołowskiej.

Dojazd  do samego schroniska wymaga wypożyczenia  roweru na dłuższy  czas, a ponadto z racji wyboistej i stromej drogi jest zalecany raczej dla osób obytych z górskimi trasami rowerowymi.

Tatry - świstaki
Świstak raczej unika wody
fot. Bożena Wajda

Korzystając z jednośladu, nie wolno zapominać o innych użytkownikach szlaków, dlatego przy zjazdach lepiej nie  rozwijać nadmiernej prędkości. Należy także wziąć pod uwagę ruch kołowy (dość duży jak na teoretycznie zamknięty odcinek drogi) – często jeżdżą tędy uprawnione samochody, dorożki czy wreszcie wspomniana kolejka, która kilka lat temu potrąciła rowerzystę.

Siwa Polana
Na początku XIX w. górale z podtatrzańskich wiosek kupili te tereny od Austrii, która po rozbiorach  przejęła majątki królewskie dawnej  Rzeczypospolitej. Ponieważ w tamtych  czasach chłopi nie mogli być  oficjalnie właścicielami gruntów, zostały one nabyte przez pośrednika, księdza Józefa Szczurkowskiego, który okazał się jednak oszustem i faktycznie przejął je na własność.

Dopiero po trwających prawie 50 lat  procesach sądowych górale i ich spadkobiercy odzyskali ziemie, którymi zarządzali aż do powstania w 1954 r. Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Jednak nawet po utworzeniu  parku władze (prawdopodobnie z przyczyn propagandowych) nie  odebrały formalnie prawa własności Wspólnocie zrzeszającej górali-właścicieli,  co spowodowało, że w 1983 r.  udało im się wywalczyć wyłączenie  tych terenów (ponad 22 tys. ha) spod administracji TPN-u.

Tatry
Bez komentarza…
fot. Bożena Wajda

Po przekroczeniu bramy wchodzi się na Siwą Polanę – dużą łąkę u wylotu właściwej Doliny Chochołowskiej, popularne miejsce piknikowe, gdzie można przez chwilę oddać się kontemplacji przyrody.

Ponieważ rozciąga się ona poza obszarem parku, jest użytkowana gospodarczo,  o czym świadczą nie tylko pasterskie szałasy, ale także zabudowania mieszkalne, a w sezonie – niewielkie prywatne pole namiotowe.

Ostatnio pośrodku polany wybudowano dom, w którym prawdopodobnie zostanie urządzona kolejna restauracja. Plany właścicieli tych terenów sięgają  zresztą dalej – przy wejściu na polanę stoją tablice informujące o zamiarze  zbudowania w okolicy dużego ośrodka sportów zimowych.

Podczas  pierwszej wizyty Jana Pawła II w Tatrach w 1983 r. na Siwej Polanie  lądował papieski śmigłowiec. Na pamiątkę tej wizyty odnowiono usytuowaną  w drugiej części polany kapliczkę z krzyżem odlanym z żelaza z tatrzańskich  rud na początku XIX w. (po prawej stronie).

Za polaną droga wchodzi do lasu i zarazem na obszar Tatrzańskiego Parku  Narodowego (Wspólnota Ośmiu Wsi jest formalnie właścicielem tych terenów, ale zarząd TPN sprawuje nadzór nad jej gospodarką).

Z lewej  strony dochodzi zielono znakowany szlak z Kir, będący końcowym odcinkiem Drogi pod  Reglami – wygodnej ścieżki łączącej  wyloty dolin polskich Tatr Zachodnich.

Tutaj zaczyna się właściwa  Dolina Chochołowska, co ma odzwierciedlenie w nazwie potoku  płynącego z prawej strony – niżej występuje jako Siwa Woda, a od  tego miejsca aż do źródeł jest zwany Chochołowskim Potokiem.

Tatry - panorama
Panorama Tatr
fot. Agata Kuźnicka

Za mostkiem na niewielkim strumyczku wpadającym do wspomnianego potoku w lewo biegnie ścieżka, którą po kilku minutach dochodzi się do symbolicznej mogiły z krzyżem,  postawionej w miejscu, gdzie w grudniu 1939 r. gestapo rozstrzelało dziewięciu  Polaków.

Główna droga pokonuje po chwili kolejny mostek nad jednym  z dopływów płynącego cały czas po prawej stronie Chochołowskiego  Potoku. Ponad nim pojawiają się między drzewami kilkudziesięciometrowe  urwiska Siwiańskich Turni, do których szczytu dochodzi z zachodu granica państwowa, ciągnąca się dalej grzbietem na południe, mniej więcej równolegle do drogi i dna doliny.

Grzbietem biegnie europejski dział wodny, czyli linia oddzielająca zlewiska Morza Czarnego i Bałtyckiego.  Potoki spływające na jego zachodnią  stronę zasilają rzeki Orawy,  a następnie Dunaj; z kolei płynący po jej wschodniej stronie Chochołowski  Potok jest dopływem Dunajca i Wisły. Asfaltowa droga, po której jeszcze kilka lat temu mogły  jeździć samochody, prowadzi  wzdłuż potoku, skręcając wraz z doliną w lewo.

Dla tych, którzy idą na piechotę lub jadą kolejką, droga wydaje się zupełnie płaska, jednak cały czas umiarkowanie pnie się w górę. W miejscu, gdzie potok oddala się od drogi, na niewielkiej polance stoi wiata, pod którą można odpocząć, a w prawo  odchodzi droga gospodarcza prowadząca w rejon dolomitowego wąwozu Wielkie Koryciska.

Tatry
W Tatrach pogoda szybko się zmienia…
fot. Agata Kuźnicka

Opadające do niego zbocza są porośnięte skupiskami sosny reliktowej, będącymi największymi i jedynymi naturalnymi stanowiskami tych  drzew w Tatrach Polskich. D

roga wiedzie dalej dość monotonnie pośród wysokiego lasu, dnem dosyć wąskiej w tym miejscu doliny, a ponieważ do jej dolnych partii nie dotarło zlodowacenie, została na tym odcinku ukształtowana przez działanie wody i w efekcie jej przekrój przypomina literę V.

Potok znowu zbliża  się do drogi, która mija z prawej strony niewielką Polanę Krytą, by po chwili, w miejscu wyraźnego rozszerzenia doliny wyjść na znacznie większą polanę Huciska (982 m n.p.m.; z Siwej Polany ok.  1 godz.).

Kolejka „Rakoń” to przeniesiony z wesołego miasteczka ciągnik z dwoma wagonikami, niezbyt udani  stylizowany na pociąg. Kursuje do odległej o niecałe 4 km polany  Huciska. Z

racji kontrastującego z otoczeniem wyglądu oraz hałaśliwego napędu i duszących spalin pojazd raczej nie budzi sympatii, choć trzeba uczciwie przyznać, że dzięki niemu można nieco skrócić monotonne podejście asfaltową drogą prowadzącą dolnymi partiami doliny.

Wąwozy krasowe zwane Wielkimi i Małymi Koryciskami to boczne dolinki odgałęziające się na zachód  od głównej osi Doliny Chochołowskiej i podchodzące pod grzbiet graniczny na północ od reglowego szczytu  Furkaskiej. Są one najbardziej na północ wysuniętymi dolinkami reglowymi w otoczeniu Doliny Chochołowskiej.

Od polany Molkówka wąwóz Małe Koryciska jest oddzielony skalistą granią Siwiańskich Turni. Z kolei Kryciskie Turnie oddzielają  go od Wielkich Korycisk. Na 30-metrowym  progu skalnym w górnej części Wielkich Korycisk spływający dnem doliny potok tworzy malownicz  wodospad. Ze względu na ochronę szczególnie cennej roślinności porastającej wapienne skały, cały ten teren jest niedostępny dla turystów.

Huciska
Nazwa polany pochodzi  prawdopodobnie od istniejącej  tu już w XVII w. huty, przerabiającej  wydobywaną w pobliskich kopalniach rudę żelaza. Na jej dzisiejszy wygląd największy wpływ wywarło jednak nie górnictwo czy hutnictwo, ale niezbyt odległe lata, kiedy był tutaj duży parking, przeniesiony w 1997 r. na Siwą Polanę.

Tatry - pogoda
Kilka minut później…
fot. Agata Kuźnicka

Na polanie poza dawną budką parkingowego oraz licznymi ławkami (dobre miejsce na wypoczynek) jest także końcowy przystanek kolejki „Rakoń”. Kilka metrów dalej stoi (na szczęście nieczynna) budka biletera, gdzie przez pewien czas w wyniku sporu  pomiędzy władzami parku a Wspólnotą pobierano drugi raz opłatę za  wejście na teren doliny.

Żwirowy trakt przechodzi następnie obok żelaznego krzyża upamiętniającego  śmierć wójta z Witowa, Andrzeja Siutego, który poległ w 1809 r. w potyczce z bandą zbójników. Powyżej krzyża, pośród wysokich świerków można dostrzec resztki fundamentów działającego tu niegdyś prywatnego  schroniska, które zostało spalone przez Niemców w 1945 r.

Droga zbliża  się do skalistego zwężenia zwanego Niżnią Bramą Chochołowską. Niedaleko od tego miejsca, tuż przed mostkiem skręca w lewo wyraźna  ścieżka, którą można dojść do ogrodzonego drewnianymi barierkami Wywierzyska Chochołowskiego – dużego źródła, z którego w dwóch kierunkach  wypływa woda zasilająca Chochołowski Potok.

Stawek o głębokości ponad 1,5 m to jedno z większych wywierzysk w polskich Tatrach (jego  wydajność może sięgać nawet 600 litrów wody na sekundę). Przekroczywszy mostek, główna droga dochodzi  do niewielkiej Polany pod Jaworki, gdzie po prawej stronie stoją  dwa zniszczone szałasy. Za  kolejnym mostkiem jest punkt wypożyczalni  rowerów oraz stół z ławami.

Tatry - widok na Giewont
Warto zobaczyć Giewont z innej strony…
fot. Agata Kuźnicka

Droga biegnie dalej prosto  pośród wysokiego lasu. Po chwili  z lewej strony ukazuje się drogowskaz informujący o skrzyżowaniu z czarno znakowaną Ścieżką nad Reglami, którą można  dojść do Doliny Kościeliskiej i dalej w kierunku Zakopanego.

Dolina  trochę się rozszerza, a prowadząca  blisko potoku droga dochodzi w końcu do kolejnego zwężenia – Wyżniej Bramy Chochołowskiej. Z prawej strony za  potokiem tworzą ją ponadstumetrowe urwiska turni o nazwach Olejarnia oraz Zawiesista, stanowiących zakończenie grzbietu Bobrowca.

W ich ścianach są wyloty kilku większych jaskiń, m.in. Szczeliny Chochołowskiej – najdłuższej jaskini w dolinie, o łącznej długości korytarzy ponad  2 km. Skały po lewej nie wyglądają aż tak imponująco, ale za to dochodzą  do samej drogi, którą po drugiej stronie odgradzają od potoku  drewniane barierki.

Po minięciu zwężenia po prawej pojawia się leśniczówka TPN-u, oddzielona od drogi drewnianym mostkiem i barierkami. Budynek, wzniesiony niedługo przed II wojną światową przez Karolinę i Jana Blaszyńskich, pełnił rolę prywatnego  schroniska.

Odbudowany po  wojnie przez właścicieli, został  w 1974 r. przejęty przez władze  parku. Wojenne zniszczenia były efektem walk Niemców ze stacjonującymi w dolinie (głównie pod koniec okupacji) ugrupowaniami  partyzanckimi. Również po wojnie  walczyli tu żołnierze ze zgrupowania Józefa Kurasia „Ognia”.

Za zabudowaniami, koło tablic informacyjnych TPN-u oraz stołu z ławami jest zlokalizowany drugi punkt wypożyczalni rowerów.  W skałach powyżej potoku można dostrzec wyraźne otwory Jaskini Rybiej – wpadająca do niej woda wypływa w mijanym wcześniej Wywierzysku Chochołowskim, co w niektórych okresach powoduje wysychanie potoku na tym odcinku.

Po pokonaniu  niewielkiego wzniesienia, z lewej strony ukazuje się drogowskaz informujący o dalszym przebiegu szlaków – czarny skręca do Doliny Starorobociańskiej, żółty wiedzie do Doliny Kościeliskiej (przez Iwaniacką Przełęcz).

Zaraz za skrzyżowaniem po lewej rozciąga się niewielka polanka  z zadaszoną wiatą. Często parkują tu samochody robotników leśnych. Od  tego miejsca droga jest wybrukowana kamieniami i umocniona niskimi  betonowymi murkami (prace nad jej modernizacją i poszerzeniem wzbudziły kiedyś wiele protestów ekologów i turystów).

Po przejściu przez mostek na Starorobociańskim Potoku – największym z dopływów niezwykle malowniczego na tym odcinku Chochołowskiego Potoku – rozpoczyna się dość strome podejście łagodnymi serpentynami pośród wysokiego lasu.

Po kilkuset metrach droga dochodzi do  szczytu wzniesienia, po czym łagodnie opada w kierunku polany Trzydniówka,  na której początku po lewej stoi drogowskaz do czerwonego szlaku na Trzydniowiański Wierch (schodzi nim trasa 1T).

Mniej więcej prosto prowadzi wykorzystywany gospodarczo leśny dukt do Doliny Trzydniowiańskiej, z kolei główna droga skręca lekko w prawo, schodząc w kierunku dużego betonowego mostu, przez który ostatni raz przekracza się Chochołowski Potok. Ponad lasem pojawia się wyrastający nad nieodległą  Polaną Chochołowską wierzchołek Grzesia (1653 m n.p.m.).

tekst: Tomasz Nędzyński i Barbara Zygmańska ( „Tatry” – Wyd. Pascal)

zdjęcia: Bożena Wajda i Agata Kuźnicka

www.pascal.pl

Tagi: , , , , , ,

Polska Izba Turystyki Jesteśmy członkiem
Polskiej Izby Turystyki
wyszukiwarka firm
REKLAMA
O nas Reklama Praca Polityka prywatności Nasi partnerzy Redakcja Kontakt
Zawartość TravelPolska © 2007-2010  All rights reserved.