U stóp Łysicy – najwyższego szczytu w Górach Świętokrzyskich, w miejscowości Święta Katarzyna, od dwóch lat działa prywatne Muzeum Minerałów i Skamieniałości.
Nazwa placówki sugeruje, jakie okazy można oglądać w środku. A jednak turyści nie mają pojęcia, co mogą zobaczyć w tym niezwykłym muzeum. Zwłaszcza, że budynek nie zachęca do wejścia, bo na zewnątrz trwa ustawiczny, przerywany brakiem pieniędzy, bądź fachowców, remont.
Niezwyczajne kamienie
Grupy dzieci, prowadzone przez przewodników lub nauczycieli komentują: „kamienie to ja widziałem na Łysicy” albo „u mnie na polu leżą”. Niektórym samo słowo muzeum podobno się źle kojarzy.
Nic nie byłoby w tym dziwnego, że tak myślą dzieci, bądź ludzie niewykształceni. Gorzej jest, gdy takie myślenie udziela się nauczycielom i przewodnikom. Tacy grup nie przyprowadzają wcale. A szkoda, przede wszystkim dzieci.

Atutem muzeum jest dobry sposób prezentacji
Żal jest również tych pociech, których rodzice, owszem przyprowadzają, ale tylko do sklepu, który działa przy muzeum. Dziecko, widząc bajkowy świat za rozchyloną zasłoną woła: „Wejdźmy tam.” Jednak często w odpowiedzi słyszy: „ Tam nie idziemy, tam trzeba zapłacić.” Tu muszę dodać, że cała rodzinka wchodzi z lodami, za które też przecież trzeba było zapłacić nie mniejsze pieniądze.
Amonit na wyciągnięcie ręki
Dzieci, wychodząc z muzeum są zauroczone tym, co zobaczyły, co usłyszały, czego mogły dotknąć. Ludzie zaczynają kojarzyć Świętą Katarzynę z muzeum minerałów. Wiemy to od przewodników. Ci z nich, którzy raz odwiedzili placówkę, już stale przyprowadzają wycieczki, bo grupy są bardzo zadowolone, a to plus także dla przewodnika.

Agat
Czasami ktoś wchodzi do muzeum raczej sceptycznie nastawiony: „A cóż tam pani może mieć ciekawego, ja już wszystko widziałem na giełdzie?”, a potem nagle, w środku zwiedzania wybiega: „Czyja to kolekcja? Dlaczego nie ma was w przewodnikach? To powinni wszyscy zobaczyć! Dlaczego ja o was nie słyszałem?”
Kryształy i szlachetne kamienie
Atutem muzeum jest wizualność okazów i dobry sposób prezentacji, a nie wielkość kolekcji. Okazy wyeksponowane są w dwóch salach. Pochodzą z całego świata, mają duże, dobrze wykształcone kryształy (znakomite do prowadzenia lekcji o krystalizacji, powstawaniu minerałów itp.).

Rodochrozyt
Jest wśród nich stukilogramowy, największy kryształ górski pokazywany w Polsce, duże geody ametystowe i agatowe, kamienie szlachetne (rubiny, szafiry, szmaragdy itd.), niezwykle ciekawe rudy metali, kolekcja malachitu, rzeźby z kamieni ozdobnych (tygrysiego oka, nefrytu itp.), pięknie zachowane i wypreparowane, duże skamieniałości.
Oprócz tego w muzeum można zobaczyć wiele okazów z Polski i Gór Świętokrzyskich. Jest piękna kolekcja naszego regionalnego kamienia – krzemienia pasiastego, niezwykle efektownie wyszlifowana.
Niektóre okazy są bardzo duże (nawet całe, kilkudziesięciokilogramowe konkrecje). Część tej kolekcji była prezentowana na trzech giełdach minerałów: w Łodzi, Gliwicach i Katowicach i zdobyła pierwsze nagrody na każdej z nich.

Skamieniałe muszle łodzików (Orthoceras)
Informacje praktyczne: Muzeum Minerałów i Skamieniałości, Ewa i Dariusz Siemońscy, ul. Kielecka 20, Święta Katarzyna, tel. 041/311 21 16, 501/282 697, www.swkatarzyna-muzeum.pl. Muzeum działa przez cały rok, codziennie od 9.00 do 19.00; bilety: 4 zł dla dorosłych, 3 zł dla dzieci (dla grup o 50 groszy mniej).
tekst i zdjęcia: Ewa Siemońska






