Turystyczna Strona Roku 2006 w konkursie WebStarFestival
RSS
Tło
Tło
Tło
Tło
Noclegi w Polsce
Tło
Apartamenty Kraków
Apartamenty nad Morzem
Apartamenty Zakopane
Hotele Dublin
Hotele Kraków
Hotele Poznań
Hotele Szczecin
Hotele Wrocław
Kwatery Zakopane
Pensjonaty Mazury
Hotele na Świecie
Tło
Hotele Amsterdam
Hotele Barcelona
Hotele Berlin
Hotele Bruksela
Hotele Londyn
Hotele Paryż
Hotele Praga
Hotele Rzym
Hotele Wiedeń
+ Więcej Hoteli
Przewodnik
Tło
Miasta i miasteczka
Miejsca magiczne
Mistycznie
Architektonicznie
Na weekend
Pałace i dwory
We dwoje
Wodne szlaki
Z dzieckiem
Zamki i zamczyska
Polska mało znana
Tło
Koniec Świata
Nowe szlaki
Pogranicza
Pomniki przyrody
Wakacje z duchami
Aktywnie
Tło
Imprezy
Góry
Pod żaglami
Polecane strony
Tło
Apartamenty w Polsce
Villa Palladium
Hotel Dorrian Poznań
Tanie bilety lotnicze
Hotel Dal ** Gdańsk
Hotel Alpejski****
Różany Dwór
Bilety na koncerty
RePublika Talentów
Kwaczała. Skamieniałe araukarie

Ponad 200 milionów lat temu niedaleko Krakowa rosły potężne drzewa, wysokie na kilkadziesiąt metrów. Nazywały się araukarie.

Jak każda roślina, rodziły się z nasion, wydawały nasiona i obumierały. Rzeki zabierały niektóre pnie, a te, płynąc z nurtem, traciły korę, korzenie, konary. Gdy wreszcie woda wyrzucała je na brzeg, leżały przysypywane piaskiem, błotem.

Powietrze nie miało dostępu do martwych pni, więc żywą tkankę stopniowo zastępowały minerały – pnie nie rozłożyły się, tylko skamieniały i w tej postaci dotrwały do naszych czasów.

Miliony lat w jednym pniu
Niepozorna miejscowość Kwaczała jest jedynym miejscem w Europie, w którym występują skamieniałe pnie araukarii. Podobne zjawiska możemy oglądać np. w Arizonie, Patagonii Argentyńskiej i Urugwaju.

Kwaczalskie pnie są ukryte w malowniczych wąwozach o stromych zboczach, wcinających się we wzgórze zwane Kamionką. Najpiękniejsze wąwozy to chociażby Gródek, Grabosowiec, Kozi Dół, Gądy, Dziewięsiółka.

Już same wąwozy stanowią nie lada gratkę dla geologów i są naprawdę unikatowe. Wszystko z powodu ścian, zbudowanych ze skały osadowej zwanej arkozą.

Arkoza jest odmianą piaskowca, złożoną z osadów rzecznych gromadzonych na lądzie ok. 285 milionów lat temu. Arkoza bywa szara, różowa, czerwona.

 

Pozostałości skamieniałego lasu dają wyobrażenie, jak wyglądała roślinność okresu karbonu. Przypomnijmy, w tym czasie w okolicach Krakowa działały wulkany, a na terenie m.in. Górnego Śląska zalegały bagna porośnięte roślinnością, które w ciągu milionów lat przekształciły się w węgiel kamienny.

Arkoza natomiast jest dowodem na to, że bezpośrednio przed jej osadzeniem się dochodziło do wypiętrzenia i niszczenia wielkich masywów górskich – piaskowiec ten budował rozległe stożki na przedpolu niszczonych masywów.

Skarby pod nogami
Wąwozy robią niesamowite wrażenie i przywołują skojarzenia rodem z  „Władcy Pierścieni”. Jeśli zdecydujemy się na wędrówkę – rozglądajmy się na boki i patrzmy uważnie pod nogi.

Skamieniałe pnie mogą być zatopione w ścianach, ale także leżeć na dnie jako niepozorne kłody lub ukrywać się pod powierzchnią nawet do jednego metra. Wyglądają jak… pnie; ale są naprawdę bardzo ciężkie.

Charakterystyczne są gęste podłużne zebra i szczeliny na powierzchni, brak gałęzi i korzeni. Niektóre pnie wykazują objawy wstępnego gnicia, które musiało zachodzić jeszcze przed procesem skamienienia drewna.

Długość największych pni z Kwaczały sięga nawet 12 m, a ich średnica przekracza 1 m. My nastawmy się na znalezienie nieco mniejszych, gdyż o posiadanie tych najbardziej okazałych już dawno zatroszczyły się m.in. muzea.

Skamieniałości z Kwaczały znajdują się chociażby w muzeum w Chrzanowie, a największe można oglądać w Państwowym Instytucie Geologicznym w Warszawie, w muzeum Ziemi PAN w Warszawie, mniejsze okazy znajdują się w zbiorach Instytutu Nauk Geologicznych Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie oraz w muzeum Instytutu Nauk Geologicznych PAN w Krakowie.

No właśnie – wystarczyło, by ziemia odsłoniła swoje skarby sprzed milionów lat, żeby skamieniały las szybko przestał być lasem. Każdy chciał mieć u siebie kawałek drewna ciężkiego niczym kamień.

W wąwozach pozostały pnie mniej atrakcyjne i na tyle ciężkie, że nie da się ich tak łatwo ze sobą zabrać. Widoczny na zdjęciu okaz, który trzyma w dłoni mój przewodnik, waży ok. 3 kg.

Wiele osób mija skamieniałości obojętnie, nie zdając sobie sprawy, jakie to skarby. Mniejsze okazy zdobią domy kolekcjonerów-amatorów i… szyje kobiet.

Okoliczni mieszkańcy zapytani o drogę do skamieniałego lasy chętnie ją wskazują, a nawet sami nas podprowadzą. Przy okazji wysłuchamy niekończących się opowieści o tym, jak las został rozkradziony przez domorosłych geologów i innych miłośników skamieniałości, np. producentów galanterii kamiennej.

Informacje praktyczne
Kwaczała leży pomiędzy Alwernią a Babicami, na 35-tym kilometrze jadąc od Krakowa do Alwerni drogą nr 780 Kraków – Oświęcim, niedaleko autostrady A4.

Po lewej stronie drogi widzimy tablicę: Kraków-Alwernia oraz Oświecim-Babice. W tym miejscu znajduje się skręt w prawo w ul. H. Pobożnego i tam jedziemy. Droga prowadzi w górę.

Jedziemy tak, jak droga nas prowadzi, mijamy skrzyżowanie z ul. Prymasa Wyszyńskiego i na rogu, po lewej widzimy wodociągi. Za tymi wodociągami znajduje się droga, a my skręcamy w lewo, w dół.
Ddo skamieniałego lasu pomagają trafić tablice umieszczone przy drodze. Należy szukać napisów: ARKOZA.

tekst i zdjęcia: Dorota Rycerz

Polska Izba Turystyki Jesteśmy członkiem
Polskiej Izby Turystyki
wyszukiwarka firm
REKLAMA
O nas Reklama Praca Polityka prywatności Nasi partnerzy Redakcja Kontakt
Zawartość TravelPolska © 2007-2010  All rights reserved.