|
Góry
|
 |
 |
Kiedy ma się naście lat i pstro w głowie, wspólne wyprawy z przyjaciółmi są najbardziej zwariowane. Jednym z takich wypadów była TA podróż, jaką odbyłam kilka lat temu.
|
|
Wołosate to mała osada Bieszczadzkiego Parku Narodowego położona u stóp Tarnicy.
|
|
Cerkiew pw. Opieki Bogurodzicy w Owczarach to jedno z tych miejsc, które zapada głęboko w pamięć. To dzięki zachwycającemu ikonostasowi wewnątrz i otoczeniu.
|
|
Kiedy stoję na srebrnogórskim forcie, próbuję zajrzeć w głąb ziemi i znaleźć tunele, które podobno biegną od tego miejsca w nieznanych kierunkach.
|
|
Stojąc na wieży wieńczącej Wielką Sowę, ogarniamy wzrokiem całe Sudety – od Karkonoszy po Masyw Śnieżnika.
|
|
54 dni – tylko tyle mają do wykorzystania żywe organizmy na Śnieżniku, aby odbyć niezbędny cykl życiowy przed zimą.
|
|
Gdyby ktoś zapytał mnie o dolinę, tę jedną jedyną, bez wahania odpowiedziałbym: Bieliczna... Pierwszy raz trafiliśmy do niej, schodząc z Lackowej. Wtedy nie zwracaliśmy jeszcze uwagi na doliny. Liczyły się tylko góry.
|
|
Lackowa to najwyższe wzniesienie Beskidu Niskiego. Pomimo, że jej wysokość nie jest, na pierwszy rzut oka, imponująca (tylko 997 m.n.p.m.), jej zdobycie to prawdziwa walka. Zupełnie nie wiem, czemu będąc małym, nazywałem ją Plackową. Pokonując po latach ostatnie metry dzielące mnie od szczytu, myślałem sobie w duchu, że to właściwie jedyne określenie, na które ta góra nie zasługuje. Niezwykle strome i urwiste stoki w niczym nie przypominały krawędzi, nawet najbardziej wyrośniętego placka.
|
|
Złośliwie można by nazwać tę miejscowość „żywym trupem”, gdyż w ciągu jednego roku potrafi umrzeć i zmartwychwstać na nowo.
|
|
Kiedy w Muszynce rozpoczynaliśmy wspinaczkę w stronę okopów, bardzo mnie ciekawiło, jak też będą one wyglądały. Już raz poszukiwaliśmy pozostałości po konfederatach, schodząc z Lackowej w Beskidzie Niskim. Niestety, bezskutecznie. Czy i tym razem okaże się, że z dawnych umocnień została jedynie nazwa?
|
|
|
|