Turystyczna Strona Roku 2006 w konkursie WebStarFestival
RSS
Tło
Tło
Tło
Tło
Newsletter



Noclegi w Polsce
Tło
Apartamenty Kraków
Tło
Apartamenty Zakopane
Tło
Apartamenty nad Morzem
Tło
Hotele Kraków
Tło
Hotele Szczecin
Tło
Hotele Wrocław
Tło
Hotele Poznań
Tło
Hostele Kraków
Tło
Pensjonaty Mazury
Tło
Kwatery Zakopane
Tło
Hotele na Świecie
Tło
Hotele Amsterdam
Tło
Hotele Barcelona
Tło
Hotele Berlin
Tło
Hotele Bruksela
Tło
Hotele Dublin
Tło
Hotele Londyn
Tło
Hotele Madryt
Tło
Hotele Paryż
Tło
Hotele Rzym
Tło
Hotele Praga
Tło
Hotele Wiedeń
Tło
+ Więcej Hoteli
Tło
Przewodnik
Tło
Na weekend
Tło
Miasta i miasteczka
Tło
We dwoje
Tło
Z dzieckiem
Tło
Miejsca magiczne
Tło
Pałace i dwory
Tło
Mistycznie
Tło
Zamki i zamczyska
Tło
Wodne szlaki
Tło
Architektonicznie
Tło
Polska mało znana
Tło
Koniec świata
Tło
Święta, święta
Tło
Nowe szlaki
Tło
Pogranicza
Tło
Wakacje z duchami
Tło
Pomniki przyrody
Tło
Aktywnie
Tło
Góry
Tło
Imprezy
Tło
Pod żaglami
Tło
Polecane strony
Tło
Apartamenty w Polsce
Tło
Starostwo Działdowo
Tło
Hotel Dorrian Poznań
Tło
Gmina Dziwnów
Tło
Tanie bilety lotnicze
Tło
Hotel Dal ** Gdańsk
Tło
Dom Zdrojowy Diament SPA
Tło
Pałac w Leźnie
Tło
Zimowe spotkanie z myszołowem
15.01.2010.
Zima to pora roku, na którą fotograf przyrody, w przeciwieństwie do wielu innych mieszkańców naszego kraju czeka z utęsknieniem.

Dlaczego? Dlatego, że zimą łatwiej o bliskie spotkania ze zwierzyną, która wygłodzona podchodzi do pełnych siana paśników, z ptakami  podlatującymi pod same okna do karmników. Zimą przylatują do nas gatunki, które rzadko można spotkać o innej porze roku, jak jemiołuszki, czy zięby jer. Zimą łatwiej także o spotkanie ze skrzydlatymi drapieżnikami, które poszukując pożywienia łatwo skusić kawałkiem wyłożonej padliny. 

Z niecierpliwością czekałem więc na przyjście tej pory roku. Już wcześniej przygotowałem ukrycie – solidną czatownię, która miała mi służyć, kiedy spadnie śnieg i przyjdą tęgie mrozy. Buda po kilku miesiącach wtopiła się w otoczenie i ptaki przyzwyczaiły się do niej. Po nadejściu pierwszych mrozów zacząłem wykładać zanętę. Po kilku dniach postanowiłem sprawdzić, czy ktoś się nią zainteresował. Moja radość była wielka, kiedy z daleka, przez szkła lornetki zauważyłem ruch przed moim ukryciem. Na gałęziach pobliskiej olszy siedziało stado rozkrzyczanych srok, a tuż przed budą myszołów, skubiący zaciekle kawałki mięsa. Nadchodząca zima zaczęła już dawać się ptakom we znaki. Pierwszy śnieg bardzo utrudnia im poszukiwanie pokarmu, więc chętnie korzystają z mojej stołówki.

Fotograf wstaje o świcie
Postanowiłem następnego dnia zasiąść w ukryciu. Niestety, nagłe załamanie pogody pokrzyżowało moje plany. Przez kilka dni sypał gęsty śnieg uniemożliwiający myślenie o jakichkolwiek zasiadkach. No, ale nic nie trwa wiecznie, więc i sypać przestało, za to w okolicy mojej czatowni wszystko zostało pokryte białym puchem. Łącznie z nęciskiem, które było niezauważalne dla ptaków. Zapadając się po kolana w śniegu, dobrnąłem do budy i odgarnąłem śnieg z mięsiwa. Jeszcze nie oddaliłem się nawet o sto metrów, a już usłyszałem kwilenie kołującego myszołowa. Nie jest źle.

W życiu fotografa przyrody najtrudniejsze jest poranne wstawanie. Zwłaszcza, kiedy za oknem ciemno, a termometr wskazuje około minus dwudziestu stopni. No, ale chęć spotkania z drapieżnikiem, marzenie o ciekawych ujęciach i pięknie wygwieżdżone zimowe niebo są wystarczającą motywacją, żeby w środku nocy, w środku zimy opuścić ciepłe mieszkanie i ruszyć na spotkanie przygody. Po pół godzinie, opatulony w ciepły kożuch już siedziałem w moim ukryciu. Teraz pozostało już tylko czekać.

Bitwa o śniadanie
Było jeszcze szaro, kiedy usłyszałem kwilenie myszołowa. Ptaka jednak nie było widać. Pewnie usiadł na pobliskiej olszy. Nagle, z łopotem skrzydeł drapieżnik wylądował przed budą. Jest piękny. Odczekuję jeszcze żeby nie spłoszyć ptaka, bo z doświadczenia wiem, że po wylądowaniu jest bardzo ostrożny i najmniejszy ruch może go spłoszyć. Kiedy już zacznie żerować, nie zwraca uwagi na trzask migawki i można fotografować do woli. Wstające słońce oświetliło myszołowa różowym światłem.

Tuż po wschodzie na pobliskiej gałęzi usiadł drugi drapieżnik. Ryzykuję i robię pierwsze zdjęcia. Tak, jak się domyślałem, uspokojony ptak nie zwraca uwagi na dźwięki dochodzące z ukrycia. Nagle, tuż obok żerującego ptaka ląduje ten, który do tej pory siedział na gałęzi. Ten pierwszy reaguje atakiem. W ruch poszły dzioby, skrzydła i szpony. Wymarzona sytuacja do dynamicznych zdjęć. Po niegroźnym starciu ptak powrócił do żerowania. Ale gdzie się podział ten, który chciał się przysiąść do stołu ?

Odpowiedź nadeszła szybciej niż się spodziewałem. Coś przeleciało nad budą i zanim się zorientowałem, oba ptaki zgodnie żerowały tuż obok siebie. Ciekawe, że najpierw doszło do starcia, a teraz siedzą razem przy stole. Widać jakoś się dogadały.

Ptaki pozują przepięknie, więc fotografuję intensywnie. W międzyczasie do pary dołączył jeszcze jeden drapieżnik. Odbyło się bez starć. Kiedy te dwa, które były pierwsze, najadły się do syta, usiadły na gałęzi i rozpoczęło się czyszczenie dziobów i szponów o konar. Przez jakiś czas jeszcze tak siedziały, po czym odleciały – każdy w swoją stronę. Zniknął również ten trzeci.

 

Pora i na mnie. Zajęty obserwacją i fotografowaniem myszołowów ani się spostrzegłem, kiedy upłynęło kilka godzin zasiadki. Pochłonięty bliskim spotkaniem z drapieżnikami zapomniałem również o dwudziestostopniowym mrozie. Za to na długo utkwiło mi w pamięci  spotkanie z myszołowami w ten zimowym poranek. Pozostało również wiele ujęć, o których marzyłem od dłuższego czasu.

tekst i zdjęcia Łukasz Łukasik

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Zobacz także
dalej przyroda
dalej zwierzęta
Zobacz galerie
Zwierzęta
Zwierzęta
Artykuły powiązane

dalej Myszołów walczy o swoje

+ dodaj komentarz
Komentarze (3)
barakuda68,
wspaniałe zdjęcia.zwracam sie z prosba o wiecej takich fotek.Pozdrawiam
dot,
genialne !
lilka,
wspaniałe zdjęcia!