Turystyczna Strona Roku 2006 w konkursie WebStarFestival
RSS
Tło
Tło
Tło
Tło
Newsletter



Noclegi w Polsce
Tło
Apartamenty Kraków
Tło
Apartamenty Zakopane
Tło
Apartamenty nad Morzem
Tło
Hotele Kraków
Tło
Hotele Szczecin
Tło
Hotele Wrocław
Tło
Hotele Poznań
Tło
Hostele Kraków
Tło
Pensjonaty Mazury
Tło
Kwatery Zakopane
Tło
Hotele na Świecie
Tło
Hotele Amsterdam
Tło
Hotele Barcelona
Tło
Hotele Berlin
Tło
Hotele Bruksela
Tło
Hotele Dublin
Tło
Hotele Londyn
Tło
Hotele Madryt
Tło
Hotele Paryż
Tło
Hotele Rzym
Tło
Hotele Praga
Tło
Hotele Wiedeń
Tło
+ Więcej Hoteli
Tło
Przewodnik
Tło
Na weekend
Tło
Miasta i miasteczka
Tło
We dwoje
Tło
Z dzieckiem
Tło
Miejsca magiczne
Tło
Pałace i dwory
Tło
Mistycznie
Tło
Zamki i zamczyska
Tło
Wodne szlaki
Tło
Architektonicznie
Tło
Polska mało znana
Tło
Koniec świata
Tło
Święta, święta
Tło
Nowe szlaki
Tło
Pogranicza
Tło
Wakacje z duchami
Tło
Pomniki przyrody
Tło
Aktywnie
Tło
Góry
Tło
Imprezy
Tło
Pod żaglami
Tło
Polecane strony
Tło
Apartamenty w Polsce
Tło
Starostwo Działdowo
Tło
Hotel Dorrian Poznań
Tło
Gmina Dziwnów
Tło
Tanie bilety lotnicze
Tło
Hotel Dal ** Gdańsk
Tło
Dom Zdrojowy Diament SPA
Tło
Pałac w Leźnie
Tło
Puszcza Białowieska. Żubry na śniegu
11.01.2010.
Każdy fotograf dzikiej natury ma w zanadrzu różne opowieści o tym, jak powstawały jego zdjęcia. Laikowi mogłoby się wydawać, że do dobrej fotografii wystarczy odpowiedni sprzęt, przysłowiowy łut szczęścia, no i częsta włóczęga po lesie, polach i bagnach.

Tymczasem to wcale nie jest kwestia przypadku. Oczywiście, że często zdarza się coś niezaplanowanego, trzeba być zawsze gotowym, bo dzika natura lubi zaskakiwać, ale naprawdę rzadko udaje się takie wymarzone ujęcie zrobić po prostu „z marszu”.

„Upolować” takie a nie inne zwierzę, w dodatku w określonej sytuacji to często nie lada wyzwanie. Trzeba je najpierw długo tropić, uważać, aby nie spłoszyć, a potem czatować, czaić się, marznąc przy tym godzinami w budce albo nawet i na drzewie. Choć to nigdy nie gwarantuje oczekiwanego rezultatu na zdjęciu.

Jeśli nawet wytęskniony obiekt wyjdzie „na strzał”, to akurat albo światło nie takie albo wejdzie za krzaki, albo pogoda się załamie… Chyba każdy może przytoczyć takie przeróżne zdarzenia, zbiegi okoliczności, kiedy to „o mały włos a…”.

Często robiłem zdjęcia żubrów. Widywałem je zimą przy „kamuszkach”, ale też o każdej innej porze roku. Ale zależało mi na jakimś wyjątkowym obrazie, w którym „zagrałyby” nie tylko same żubry, ale też pojawiło się coś specjalnego, jakaś atmosfera, klimat charakterystyczny tylko dla Puszczy.

Żubry

 

Tego nieokreślonego elementu wciąż mi brakowało w zdjęciach pojedynczych byków, krów z cielętami, małych i nawet większych stad, które udawało mi się uchwycić. Żubry nieraz chętnie i długo „pozowały”, ale zdjęcia, choć dobre technicznie pozostawiały jakiś niedosyt…

Aż wreszcie uparłem się, że właśnie teraz, tej zimy zrobię TO ujęcie. Ale miesiące mijały a tu nic… Pewnego razu, już tak bez przekonania, wybrałem się „na żubry”. Długo chodziłem po lesie. Widziałem świeże ślady, ale sam „król puszczy” nie był łaskaw ukazać mi się tam, gdzie go oczekiwałem.

Wiedziałem, że w tej okolicy trzyma się małe stado. Widziałem je nie raz, ale teraz jakby mnie unikało. Zaczął już zapadać zmierzch i sypać gęsty, ale mokry, szybko topniejący śnieg. Już mi się wydawało, że to koniec na dzisiaj. Zacząłem wracać do domu. Zatrzymałem się na chwilę na drodze, aby odpocząć i zapakować sprzęt. I wtedy po dłuższej chwili stado powoli weszło na drogę i zatrzymało się, skupione w jednym miejscu, kilkadziesiąt metrów ode mnie…

Stałem i patrzyłem na nie. Żubry też stały i spokojnie patrzyły na mnie. Tak upływał czas, a śnieg padał i padał…I wtedy mnie olśniło – to jest właśnie TEN MOMENT!

Żubry

 

Powoli ustawiłem aparat. Czekałem, drżąc z zimna i z emocji, z palcem na spuście migawki, a śnieg pokrywał kosmate sylwetki białą warstwą…Byłem mokry, tak samo zamókł niemiłosiernie mój aparat, bo pokryła go kilkucentymetrowa warstwa śniegu. Na obiektyw położyłem czapkę, no i marzłem w głowę. Ale stałem nieruchomo, aby nie spłoszyć żubrów.
Zwłaszcza jeden (ten pierwszy z prawej, najbardziej obsypany śniegiem) patrzył na mnie z uwagą, reszta spokojnie rozglądała się wokoło.

Odczekałem jeszcze (choć już robiło się za ciemno) i w chwili, kiedy wszystkie patrzyły na mnie, zrobiłem kilka klatek. Dopiero wtedy żubry, zupełnie jakby wiedziały, że sesja się skończyła, powoli zeszły z drogi i zniknęły pomiędzy pniami drzew.

Opowiadał i fotografował: Jarosław Chyra
Wysłuchał i spisał: Arkadiusz Szaraniec


 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Zobacz także
dalej Puszcza Białowieska
dalej przyroda
dalej zwierzęta
Zobacz galerie
Zwierzęta
Zwierzęta

+ dodaj komentarz
Komentarze (2)
Kozioł,
Ludzie! Ja chcę Żubra w godle! Z całym szacunkiem dla orła, ale Żubr to jest TO! Kto jest za?
Alex,
niezwykłe zdjęcia - a inaczej się na nie patrzy po przeczytaniu tej opowieści, zapiera dech w piersi! PS A te zdjęcia nie mogą być większe?