Turystyczna Strona Roku 2006 w konkursie WebStarFestival
RSS
Tło
Tło
Tło
Tło
Newsletter



Noclegi w Polsce
Tło
Apartamenty Kraków
Tło
Apartamenty Zakopane
Tło
Apartamenty nad Morzem
Tło
Hotele Kraków
Tło
Hotele Szczecin
Tło
Hotele Wrocław
Tło
Hotele Poznań
Tło
Hostele Kraków
Tło
Pensjonaty Mazury
Tło
Kwatery Zakopane
Tło
Hotele na Świecie
Tło
Hotele Amsterdam
Tło
Hotele Barcelona
Tło
Hotele Berlin
Tło
Hotele Bruksela
Tło
Hotele Dublin
Tło
Hotele Londyn
Tło
Hotele Madryt
Tło
Hotele Paryż
Tło
Hotele Rzym
Tło
Hotele Praga
Tło
Hotele Wiedeń
Tło
+ Więcej Hoteli
Tło
Przewodnik
Tło
Na weekend
Tło
Miasta i miasteczka
Tło
We dwoje
Tło
Z dzieckiem
Tło
Miejsca magiczne
Tło
Pałace i dwory
Tło
Mistycznie
Tło
Zamki i zamczyska
Tło
Wodne szlaki
Tło
Architektonicznie
Tło
Polska mało znana
Tło
Koniec świata
Tło
Święta, święta
Tło
Nowe szlaki
Tło
Pogranicza
Tło
Wakacje z duchami
Tło
Pomniki przyrody
Tło
Aktywnie
Tło
Góry
Tło
Imprezy
Tło
Pod żaglami
Tło
Polecane strony
Tło
Apartamenty w Polsce
Tło
Starostwo Działdowo
Tło
Hotel Dorrian Poznań
Tło
Gmina Dziwnów
Tło
Tanie bilety lotnicze
Tło
Hotel Dal ** Gdańsk
Tło
Dom Zdrojowy Diament SPA
Tło
Pałac w Leźnie
Tło
Mirów. Posępne gniazdo
01.02.2010.
Nad niewielką miejscowością wznosi się posępna baszta – to zamek Mirów, chyba najbardziej romantyczna z zachowanych jurajskich warowni. O tej porze roku jednak nie jest zbyt przyjazna – wita intruzów błotem i resztkami śniegu.

Ruiny na skale
Pozostałości murów mirowskiego „orlego gniazda” mimo upływu wieków przyciągają wzrok jak magnes. Wysoka baszta, niedostępne skały, nadkruszone kamienie – to wszystko odpowiada wizerunkowi średniowiecznej fortecy, jaką zwykliśmy przechowywać w pamięci. Wyobraźnia na pewno podpowie nam, że pod tą zwartą budowlą stojącą na skale na pewno znajdują się posępne lochy, w których wrogowie możnego rycerza ginęli niegdyś w męczarniach. Wczesnowiosenna aura dodaje jeszcze wrażenia smutku i jakiejś groźby czającej się wśród tych murów.

By dostać się do warowni, wystarczy pokonać niewielkie wzniesienie. Wewnątrz zamek jednak nie daje za wygraną – jest w nim fosa z błota i lodu, którą bardzo trudno przebyć bez upadku czy poślizgnięcia. Warownia uparcie strzeże swoich tajemnic. Pomaga jej w tym dość skutecznie wspólnota gruntowa, która w 2005 roku zainstalowała kratę, tym samym uniemożliwiając wejście do części zamku.

Kiedy penetrowaliśmy ruiny, śledził nas kot. Podobnego spotkaliśmy już podczas naszej nocnej wyprawy po zamku w Olsztynie. Może to zapomniany strażnik mirowskich skarbów, a może wcielenie uwięzionej tutaj księżniczki?

Zazdrość – pierwszy krok do śmierci
Legenda głosi, że niegdyś w Mirowie i w sąsiednim zamku – w Bobolicach  mieszkało dwóch braci tak podobnych do siebie, że poddani pana bobolickiego nie odróżniali go od pana na zamku mirowskim. Bracia posiadali ogromne skarby, które gromadzili w podziemnym przejściu łączącym oba zamki. Dniem i nocą skarbów strzegła czarownica o czerwonych ślepiach, a także zły duch, wcielony w złośliwego psa. Pewnego razu jeden z braci, po kilku latach wojaczki, przywiózł cudnej urody brankę – księżniczkę, w której zakochał się również drugi brat. Zazdrosny właściciel branki wtrącił ją do lochu pod nadzór czarownicy.

Drugi brat ulitował się nad niedolą ślicznej kobiety i o północy, kiedy czarownica odlatywała na miotle na Łysą Górę, wchodził do lochu by ją pocieszać. Zazdrosny brat, usłyszawszy w podziemiach warczenie psa, wbiegł tam z dobytym mieczem. Ujrzał swoją kochankę w objęciach brata i jednym uderzeniem zadał mu śmierć. Niedługo potem, gdy trunkiem pragnął zgłuszyć wyrzuty sumienia, podczas szalejącej burzy został nagle rażony piorunem. Księżniczka do dziś ma przebywać w podziemiach, a strzeże jej wciąż ta sama czarownica, która kręci się koło zamków, odstraszając od nich każdego przechodnia.

Zapomniana rezydencja
Prawdopodobnie niegdyś w miejscu mirowskiej warowni  stała umocniona strażnica, która współpracowała z niedalekim zamkiem w Bobolicach. Jej rozbudową, między 1391 a 1396 r., mógł zająć się Władysław Jagiełło. Później warownia przechodziła z rąk do rąk, aż stała się własnością rodu Myszkowskich którzy zdecydowali się na jej znaczną rozbudowę. Jednak z upływem lat warownia przestała spełniać standardy rezydencji mieszkalnej i została wydzierżawiona.

Jak większość zamków w okolicy, Mirów nie wytrzymał nawały szwedzkiej. Po zniszczeniach dokonanych przez Skandynawów został częściowo odbudowany, lecz około 1787 roku całkowicie opuszczony. W XIX w. część murów rozebrano i wykorzystano do budowy pobliskiej drogi. W latach 60. XX w. przeprowadzono częściowe badania połączone z prowizorycznym zabezpieczeniem konserwatorskim ruin.

tekst i zdjęcia: Piotr Wiśnioch

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Zobacz także
dalej Jura Krakowsko-Częstochowska
dalej duchy
dalej legendy
dalej zamki
Zamów mapę

20% zniżki na hasło: TravelPolska!

+ dodaj komentarz