Turystyczna Strona Roku 2006 w konkursie WebStarFestival
RSS
Tło
Tło
Tło
Tło
Newsletter



Noclegi w Polsce
Tło
Apartamenty Kraków
Tło
Apartamenty Zakopane
Tło
Apartamenty nad Morzem
Tło
Hotele Kraków
Tło
Hotele Szczecin
Tło
Hotele Wrocław
Tło
Hotele Poznań
Tło
Hostele Kraków
Tło
Pensjonaty Mazury
Tło
Kwatery Zakopane
Tło
Hotele na Świecie
Tło
Hotele Amsterdam
Tło
Hotele Barcelona
Tło
Hotele Berlin
Tło
Hotele Bruksela
Tło
Hotele Dublin
Tło
Hotele Londyn
Tło
Hotele Madryt
Tło
Hotele Paryż
Tło
Hotele Rzym
Tło
Hotele Praga
Tło
Hotele Wiedeń
Tło
+ Więcej Hoteli
Tło
Przewodnik
Tło
Na weekend
Tło
Miasta i miasteczka
Tło
We dwoje
Tło
Z dzieckiem
Tło
Miejsca magiczne
Tło
Pałace i dwory
Tło
Mistycznie
Tło
Zamki i zamczyska
Tło
Wodne szlaki
Tło
Architektonicznie
Tło
Polska mało znana
Tło
Koniec świata
Tło
Święta, święta
Tło
Nowe szlaki
Tło
Pogranicza
Tło
Wakacje z duchami
Tło
Pomniki przyrody
Tło
Aktywnie
Tło
Góry
Tło
Imprezy
Tło
Pod żaglami
Tło
Polecane strony
Tło
Apartamenty w Polsce
Tło
Starostwo Działdowo
Tło
Hotel Dorrian Poznań
Tło
Gmina Dziwnów
Tło
Tanie bilety lotnicze
Tło
Hotel Dal ** Gdańsk
Tło
Dom Zdrojowy Diament SPA
Tło
Pałac w Leźnie
Tło
Kazimierz Dolny. Romantyczna wyprawa we dwoje
27.11.2009.
Nazywany perłą polskiego renesansu Kazimierz Dolny to stare miasteczko na prawym brzegu Wisły, jedna z najpiękniejszych miejscowości w kraju, znana z wyjątkowej atmosfery, malowniczych widoków, bogatej historii i pięknych zabytków.

Po okresie największego rozwoju gospodarczego, kiedy w Kazimierzu kwitł handel zbożem i drewnem, zachowały się wspaniałe budowle, do dziś oszałamiające świetnością i przepychem.

Pobliski przełom Wisły, dostojnie toczącej swe szaroniebieskie wody, oferuje niezwykle romantyczne krajobrazy, dzięki którym każdy czuje się tu poetą lub malarzem.

Nie mniejsze rzesze turystów przyciągają pobliskie Puławy oraz Nałęczów z parkiem Zdrojowym. Wszystkie trzy miejscowości tworzą tzw. trójkąt turystyczny, a jego uzupełnienie stanowi Janowiec na lewym brzegu Wisły.

Kazimierz Dolny leży w centrum Polski, dzięki czemu łatwo tu dojechać z niemal każdego miejsca w kraju, podobnie jak do sąsiednich Puław. Co roku do miasteczka przybywa ponad milion turystów, głównie na weekendy lub kilkudniowe urlopy.

Mimo że Kazimierz jest w zasadzie przygotowany na przyjęcie tylu gości, noclegi lepiej rezerwować wcześniej.


Koniecznie trzeba przyjrzeć się kunsztowi wykonania mieszczańskich kamieniczek, zobaczyć kościół farny i klasztor Franciszkanów Reformatów, oddać się zadumie nad minioną bezpowrotnie przeszłością na Małym Rynku, przejść się wzdłuż Wisły do spichlerzy, pospacerować lessowymi wąwozami, popatrzeć   na miasteczko z wysokości baszty, zamku lub Góry Trzech Krzyży, wziąć lekcję historii w Puławach, wzorem Prusa i Żeromskiego zabawić w Nałęczowie i zobaczyć, jak żyli Zamojscy w Kozłówce.

Średniowieczno-renesansowy układ urbanistyczny, mieszczańskie kamieniczki, sylwetki starych spichlerzy nad Wisłą, liczne punkty widokowe sprawiają, że miasteczko ma wdzięk zupełne niepowtarzalny, urok nieporównywalny z żadnym innym.

Nastrojowe spacery wzdłuż dzikich brzegów „królowej polskich rzek”, błądzenie lessowymi wąwozami i głębocznicami, słynne kazimierskie koguty, wieczory spędzane w przytulnych   knajpkach – oto co czeka tu na turystów.

Piękno zabytków znajduje godną siebie oprawę w przyrodzie, dzięki czemu miasteczko wraz z przełomem   Wisły odznacza się jedyną w swoim rodzaju romantyką.

Bardzo ładnie  wyraziła to kiedyś Maria Kuncewiczowa: „(...) słowo »Polska«. Jeżeli ktoś zechce do głębi zrozumieć to słowo, jeżeli zechce napoić się tym słowem jak wodą, przesiąknąć jak zapachem – temu traf dobrze usłuży, ściągając go do Kazimierza”.

Prawa miejskie nadał osadzie Kazimierz Wielki, ale jej nazwa prawdopodobnie pochodzi od imienia księcia sandomierskiego Kazimierza Sprawiedliwego. Złoty wiek Kazimierza rozpoczął się za Jagiellonów i trwał do połowy XVII w.

Miasto, nazywane Małym Gdańskiem, było wtedy jednym  z głównych ośrodków handlu zbożem, które spławiano Wisłą do Gdańska. W okresie największej prosperity istniało tu kilkadziesiąt murowanych  spichlerzy.

Zniszczony w czasie potopu szwedzkiego i późniejszych wojen  Kazimierz utracił znaczenie na rzecz pobliskich Puław. W okresie międzywojennym  miasteczko zasłynęło z niezwykłych plenerów malarskich i zaczęło  przyciągać tłumy artystów.

Kamienice Przybyłowskie
W południowo-wschodnim narożu rynku stoją jedne z najsłynniejszych kamieniczek w Polsce, zbudowane w stylu manierystycznym około 1615 r. przez braci Mikołaja i Krzysztofa Przybyłów.


Kamienice Przybyłowskie

Kamienice Przybyłowskie

Zwracają uwagę wspaniałe, fantazyjnie zdobione fasady, odzwierciedlające tak ducha epoki, jak i gusta oraz umysłowość miejscowych bogaczy.
Są przeładowane dekoracjami plastycznymi, całym zestawem wyobrażeń zwierzęcych, postaciami ludzkimi, alegorycznymi i biblijnymi, wśród których można  znaleźć wizerunki Chrystusa i świętych, co w dobie kontrreformacji miało świadczyć o przywiązaniu właścicieli do katolicyzmu.

Warto popatrzeć na płaskorzeźby przedstawiające św. Mikołaja i św. Krzysztofa. Naroża kamienicy Pod św. Mikołajem zdobią dodatkowo popiersia św. Jakuba po lewej i św. Tomasza po prawej stronie, a na sąsiedniej kamienicy Pod św. Krzysztofem widnieje wizerunek tego świętego i biblijna Judyta z głową Holofernesa oraz Salome z głową św. Jana Chrzciciela na misie.

Tuż poniżej okien pierwszego piętra kamienicy Pod św. Mikołajem wzrok przyciągają dwie pary zmagających się ze sobą zwierząt. Po lewej stronie skrzydlaty gryf ma za przeciwnika lwa, po prawej stronie kozioł walczy z lisem.

Dobór zwierząt nie jest przypadkowy, według legendy mają one bowiem  symbolizować cechy dobrego kupca, takie jak waleczność, upór w dążeniu  do celu i przebiegłość. Mimo że obie kamienice różnią się od siebie attykami, dzięki podcieniom i wspólnej linii gzymsów sprawiają wrażenie jednej budowli.

Kamienica Gdańska
W południowo-zachodniej pierzei rynku dominuje barokowa kamienica Gdańska, zajmująca róg ul. Klasztornej. Opatrzona datą 1795 r., swoją nazwą w wyraźny sposób nawiązuje do okresu ekonomicznej pomyślności miasteczka.

Obecnie obiekt mieści placówki handlowe (dwa sklepy Jarmarku Polskiego – jeden z gustownymi pamiątkami, drugi ze słodyczami i alkoholami), na zewnątrz są rozstawione kramy z upominkami.

Kamienica Górskich
Wzniesiona w 1607 r. kamienica Górskich jest na pierwszy rzut oka znacznie mniej okazała od kamienic Przybyłowskich lub Celejowskiej, choć swego czasu miała podobno najpiękniejsze wnętrze wśród kazimierskich budynków.

Ubogą w porównaniu z innymi fasadę zdobi w dolnej części  gmerk rodu Górskich z łacińskimi inicjałami fundatora „L.G. 1607” oraz dwa okna ze wspólnym gzymsem po lewej stronie.

Charakterystyczne dla tej kamienicy, a niespotykane przy innych obiektach są dwie pary okien  z oddzielnymi gzymsami na pierwszym piętrze, nad którymi można dostrzec  odsłonięte sgraffita. Bardzo skromna attyka to efekt rekonstrukcji przeprowadzonej w okresie międzywojennym.

Kamienica Celejowska
Manierystyczna kamieniczka została wzniesiona około 1635 r. dla kupca Bartłomieja Celeja. W odróżnieniu od kamienic braci Przybyłów ma stosunkowo skromną fasadę. Większość dekoracji skupia się na oryginalnej attyce, oddzielonej od reszty imponującym gzymsem.

W dolnej części znajduje się osiem nisz z arkadowymi muszlami oraz rzygacz, którym  odprowadzano wodę (deszczówkę) na ulicę. Attykę wieńczy wspaniały grzebień o tematyce przesyconej duchem kontrreformacji. Jego środek zdobią figury Chrystusa i Matki Boskiej, a krańce – wizerunki św. Bartłomieja i św. Jana Chrzciciela.

W połowie XVIII w. kamienica przeszła na własność rodu Ulanowskich, a obecnie jest siedzibą oddziału Muzeum Nadwiślańskiego, prezentującego eksponaty związane z historią miasteczka. W muzeum zwracają uwagę wyroby rzemiosła użytkowego i artystycznego, a także zbiory rysunku,  grafiki i malarstwa inspirowanego urodą Kazimierza.
     
Kościół farny św. św. Bartłomieja i Jana Chrzciciela
Jeden z najbardziej znanych obiektów sakralnych tzw. renesansu lubelskiego, górujący od stuleci nad rynkiem, nierozerwalnie wrósł w pejzaż miasteczka.

Pierwsza świątynia na tym miejscu, utrzymana w stylu gotyckim, powstała w XIV w. Do dziś zachowały się z niej m.in. zewnętrzne przypory i portal od strony zachodniej, a przede wszystkim strzelista sylweta.

Obecny wygląd kościoła jest efektem przebudowy przeprowadzonej na przełomie XVI i XVII w. Spadzisty dach, kryty czerwoną dachówką, ozdobiono wieżyczką, sygnaturką i manierystycznymi szczytami, na których wzorowano szczyty spichlerzy. Jednonawowe wnętrze zamyka długie i półkoliste prezbiterium.

Dominującym elementem barokowego ołtarza głównego są dwa obrazy: mniejszy z nich, u góry, ukazuje św. Kazimierza Królewicza, większy przedstawia męczeństwo św. Bartłomieja, łamanego kołem i żywcem obdzieranego ze skóry.

Poza tym zwraca uwagę modrzewiowy prospekt organowy, świecznik z głową jelenia i porożem oraz intarsjowana ambona. Kolebkowe sklepienia z lunetami zdobi stiukowa siatka sztukatorska.

Organy farne z 1620 r. należą do najstarszych w kraju – zostały sprowadzone z Gdańska lub Torunia około 1625 r. Wykonał je prawdopodobnie włoski artysta S. Liliusz. Latem w kościele są organizowane koncerty organowe – Letnie Wieczory Muzyczne – przyciągające wielu turystów.

Fara ma trzy kaplice boczne. Tuż po lewej stronie od prezbiterium, naprzeciwko bocznego wejścia znajduje się barokowa kaplica Różańcowa (zwana również Królewską), wzniesiona w latach 40. XVII w. W arkadowej wnęce kryje się słynna kopia rzeźby Madonny z Dzieciątkiem z ok. 1450 r.

Po tej samej stronie nawy postawiono w 1615 r. kaplicę Borkowskich,  ufundowaną przez córkę bądź bratanicę Jana Kochanowskiego. Kaplica   Górskich (1626–1629), zbudowana na planie kwadratu, wyróżnia się piękną kopułą z ośmioboczną latarenką.

Góra Trzech Krzyży
Ścieżką między dawną dzwonnicą kościoła farnego a budynkiem wozowni można dojść na Górę Krzyżową, inaczej Górę Trzech Krzyży. Rozciąga się stąd najwspanialsza chyba panorama miasteczka i jego okolic. Na szczyt prowadzi też droga biegnąca od zamku.

Zamek
Owiany legendami zamek zbudowano w latach 40. XIV w. po najeździe tatarskim na Lubelszczyznę. Zaplanowany jako element nowych fortyfikacji, był trzecim zamkiem w tej części kraju, po warowniach w Lublinie i Wąwolnicy. Z biegiem czasu przechodził w ręce m.in. Firlejów, Radziwiłłów, Lubomirskich i Sanguszków.

Wielokrotne przebudowy i modernizacje doprowadziły do zatarcia pierwotnych cech obronnych. Podczas potopu szwedzkiego i późniejszych wojen ulegał zniszczeniu i od tej pory powoli tracił swą rangę. W 1809 r. Austriacy wysadzili w powietrze część murów wraz z ozdobnymi renesansowymi attykami. Dziś budowla jest zabezpieczoną ruiną i służy przede wszystkim turystom jako świetny punkt widokowy.

Baszta
Najstarsza budowla Kazimierza, pochodząca prawdopodobnie z przełomu XIII i XIV w., była – jak się sądzi – elementem pierwotnego zamku o umocnieniach drewniano-ziemnych, a w późniejszych czasach strażnicą celną przy przeprawie do Wojszyna na lewym brzegu Wisły.

Rozpalane na niej ogniska ułatwiały żeglugę statkom handlowym przewożącym zboże. Wzniesiona z opoki kazimierskiej, ma 20 m wysokości i 10 m średnicy. Grubość muru w przyziemiu wynosi 4 m.

Z tarasu na samej górze, na który prowadzą drewniane schody, roztacza się rozległa panorama miasteczka i przełomu Wisły. Przy dobrej pogodzie widać nawet na horyzoncie pasma Gór Świętokrzyskich i wieżę przekaźnika telewizyjnego na Świętym Krzyżu, oddalonego w prostej linii o 80 km.

Spichlerze
Budowane przeważnie pod koniec XVI w. i w I połowie XVII w. spichlerze służyły do przechowywania zboża w workach lub luzem.

Wznoszono je nad Wisłą, blisko portu handlowego, na Gdańskim i Krakowskim Przedmieściu, innymi słowy – przy dzisiejszych ulicach Puławskiej i Krakowskiej.

W czasach rozwoju gospodarczego w Kazimierzu istniało 60 murowanych elewatorów, tuż przed rozbiorami było ich jeszcze 25.

Do dziś zachowało się kilka, część mieści muzea i galerie, inne – obiekty noclegowe i stylowe restauracje.

Idąc ul. Puławską, spotyka się po kolei spichlerze: Mikołaja Przybyły, Feuersteina, Bliźniaczy (do dziś przetrwała połowa budowli),

Pod Wianuszkami i Pod Żurawiem. Przy ul. Krakowskiej stoi spichlerz Kobiałki, w którym ulokował się Dom Turysty PTTK.

Nazwy spichlerzy nawiązują przeważnie do rodzaju dekoracji lub nazwiska właściciela. W spichlerzu Mikołaja Przybyły urządzono Muzeum Przyrodnicze z interesującymi  zbiorami z dziedziny geologii, archeologii, a przede wszystkim flory i fauny okolic Kazimierza. (fot. spichlerza Maciej Rawluk/ga.com.pl)

Większość przedmiotów jest ładnie wyeksponowana. Droga obok spichlerza Bliźniaczego prowadzi do wąwozu Norowy Dół,  którym przeciska się czerwony szlak spacerowy i jedna z licznych ścieżek  dydaktycznych Kazimierskiego Parku Krajobrazowego. W parku żyją rzadkie gatunki zwierząt, np. ostrygojady i kilkanaście gatunków nietoperzy.

Zespół klasztorny Reformatów
Kościół i klasztor Franciszkanów Reformatów stoją na Plebaniej Górze, zwanej tak od domu proboszcza z fary, znajdującego się tu do II połowy XVI w.

W 1589 r. Mikołaj Przybyło, wszedłszy drogą zamiany w posiadanie  placu, ufundował murowany kościół z jedną nawą i niewysoką wieżyczką  pośrodku.

Skromnie wyposażone wnętrze wyróżnia się sklepieniem kolebkowym z bocznymi lunetami. Uchodzący za cudowny obraz w ołtarzu głównym, datowany na 1600 r. (dokładna data odkryta podczas  konserwacji), przedstawia scenę Zwiastowania.

Klasztor z krużgankami, wirydarzem i studnią z potężnym kołowrotem powstał po sprowadzeniu przez Firlejów do miasta franciszkanów reformatów.

Wznoszono go w latach 1639–1645 i 1664–1668. W XVIII w. kompleks zabudowań otoczono wyniosłym murem. Przy klasztorze utworzono niewielkie muzeum, w którym można obejrzeć m.in. wystawę obrazów, stare księgozbiory, przedmioty sztuki liturgicznej, numizmaty.

Od podnóża Plebaniej Góry wiedzie do kościoła kryta klatka schodowa  z 60 drewnianymi stopniami, skonstruowana w końcu XVII w.
 
Mały Rynek
Z ul. Lubelskiej schodzi się schodkami na Mały Rynek, zamieszkiwany swego czasu przez żydowską biedotę. Starozakonni bytowali tu w małych drewnianych domkach, które były zarazem miejscami ich codziennej pracy.

Te na swój sposób malownicze zakątki miasteczka, pełne specyficznych ruder, zaułków i uliczek, przejść między nimi, sklepików i warsztatów rzemieślniczych, znikły na zawsze podczas okupacji hitlerowskiej.

Pozostałością po żydowskiej społeczności jest budynek synagogi w północnej pierzei rynku. Wzniesiona z białego kamienia w II połowie XVIII w. bożnica, zniszczona przez Niemców, została odbudowana w latach 50.  XX w.

Do niedawna charakterystyczny obiekt z łamanym dachem polskim zajmowało kino „Wisła”. Pośrodku rynku stoi drewniany budynek dawnych jatek koszernych z przełomu XVIII i XIX w., odbudowany po wojnie, podobnie jak synagoga, przez K. Sicińskiego.

Korzeniowy Dół
Korzeniowy Dół, którego baśniowa niemal sceneria kojarzy się z filmami Disneya, jest niewątpliwie jednym z najbardziej malowniczych wąwozów-głębocznic w Kazimierzu.

Wąwóz Korzeniowy Dół
Wąwóz Korzeniowy Dół
Strome, często pionowe ściany dochodzą do kilku metrów wysokości, a żółte lessowe zbocza gęsto porasta plątanina korzeni i pni drzew o niezwykłych formach. Po drodze do wąwozu mija się zabytkowe obiekty: willę Berensów (1933), willę Słoneczną z końca XIX w. oraz XVIII-wieczną chałupę Niezabitowskich.

tekst: Jarosław Swajdo
Przewodnik „Dwa dni we dwoje” 
http://www.pascal.pl/index.php?m=produkt&a=z&id=1070


Materiał promocyjny Wydawnictwa PASCAL

fot. Renata i Marek Kosińscy

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Zobacz także
dalej Lubelszczyzna
dalej gotyk
dalej muzea
dalej punkty widokowe
dalej renesans
dalej zamki

+ dodaj komentarz
Komentarze (1)
monika,
Trzeba jeszcze koniecznie wspomnieć o tym jak to Król chodził na potajemne randki do Esterki w Bochotnicy i o legendzie skąd się wzięły koguty, o zarazie i wdzięcznych mieszkańcach. Bo o tym, że Kwaśniewscy kupili willę i o Kuncewiczówce wszyscy słyszeli.I Olbrychski w okolicy konno jeździ. Po kamieniołomie szwędają się ludzie i ponoć niektózy znajdują naprawdę ciekawe okazy z odciśniętą np. muszlą. No i koniecznie Albrechtówka! Przecudny widok!!! No i pobliski Męćmierz-czy bardziej sławny z powodu wiatraka i widoku na przeciwległy brzeg(Janowiec) czy Bardziej snobistycznych mieszkańców?