Na polskim wybrzeżu jest wiele pięknych i starych latarni. Jedną z nich jest nieużywana już latarnia w Nowym Porcie Gdańskim.
W 1893 r. przedstawiciele Gdańska udali się w delegację do USA. W portowym mieście Cleveland zwiedzili nowoczesną, jak na tamte czasy, latarnię morską. Oczarowani pięknem budowli postanowili wznieść podobny obiekt w swoim mieście. Rok później w gdańskiej dzielnicy Nowy Port powstała latarnia, która swoim wyglądem nawiązywała do obiektu z Cleveland.
Latarnia zlokalizowana została tuż przy ujściu Martwej Wisły do Zatoki Gdańskiej na Wzgórzu Pilotów. Jej wysokość wynosi 27m, a światło widoczne było z odległości 24 km. Początkowo źródłem światła był reflektor, później układ ten został wymieniony na soczewkę bębnową z tysiącwatową żarówką.
Na szczycie latarni do 1929 r. znajdował się maszt z tzw. kulą czasu. Urządzenie to umożliwiało dokładne ustawienie chronometrów okrętowych.
Kilka minut przed godziną 12.00 metalowa kula o średnicy półtora metra i wadze (bagatela) 70 kg była wciągana przez specjalny mechanizm zegarowy na szczyt masztu, aby dokładnie w południe opaść w dół. Wybita wówczas „szklanka” słyszalna była niemal w całej Zatoce. Dziś z dawnego urządzenia zegarowego pozostał niestety jedynie maszt.
Latarnia podczas II wojny światowej
Naprzeciwko latarni morskiej w Nowym Porcie znajduje się półwysep Westerplatte. 1 września 1939 r. wystrzały z pancernika ,,Schleswig-Holstein” rozpoczęły II wojnę światową. Okręt stojący na Zakręcie Pięciu Gwizdków zaatakował polską bazę.
Nie było to jedyne uderzenie na Westerplatte, atak nastąpił także z wyżej wymienionej latarni. W jej górnej części Niemcy umieścili karabin maszynowy, który był udręką obrońców Westerplatte. Polscy żołnierze niszcząc karabin, w niewielkim stopniu uszkodzili latarnię. Do dziś na murach latarni znajdują się ślady bohaterskiej walki Polaków.
Latarnia dzisiaj
Latarnia w Nowym Porcie działała do 1984 r., kiedy to zastąpiła ją nowa, zbudowana w Porcie Północnym. W 1986 r. latarnia wpisana została do rejestru zabytków, co nie zmienia faktu, że prawdopodobnie popadłaby w nieodwracalną ruinę, gdyby nie pewien pasjonat.

Latarnia w Nowym Porcie. Gdańsk
Stefan Jacek Michalak w 2001 r. wykupił od skarbu państwa i wyremontował zaniedbany i popadający w zapomnienie obiekt. 8 maja 2004 r. latarnia w Nowym Porcie stała się kolejną, wielką atrakcją turystyczną Gdańska – można ją ponownie zwiedzać. Być może już wkrótce znów usłyszymy także „szklankę” wybitą przez kulę czasu, planuje się bowiem jej odrestaurowanie.
Latarnia jest udostępniona do zwiedzania od 1 czerwca do 30 września. Wewnątrz znajdują się stare urządzenia optyczne a także wystawa „Latarnie morskie Gdańska na przestrzeni wieków”. Ze szczytu latarni podziwiać możemy piękne widoki Portu Gdańskiego, Westerplatte oraz Zatoki, aż po Hel.
tekst i zdjęcie: Jakub Szarmach






